Kadr i powtórzenie
Wystawa fotografii Eustachego Kossakowskiego
Wystawa zestawia cztery cykle fotograficzne Eustachego Kossakowskiego (1925–2001), zbudowane wokół tej samej reguły: stały kadr, jedna zmienna, powtórzenie ujęcia. Powtórzenie nie prowadzi tu do identyczności, tylko ją unieważnia, ujawniając różnicę, która w pojedynczym zdjęciu pozostałaby niewidoczna.
Kossakowski, z wykształcenia architekt, fotografią zajął się zawodowo w 1957 roku. W latach 60. był związany z warszawską awangardą, fotografował dla Galerii Krzywe Koło i Galerii Foksal, dokumentował happeningi Tadeusza Kantora i teatr Jerzego Grotowskiego. W 1970 roku wyemigrował do Paryża, gdzie pracował jako fotograf muzealny, między innymi w Centre Georges Pompidou. Zmarł w Paryżu w 2001 roku.
Punktem wyjścia wystawy jest Światło w korytarzu (1980): cztery fotografie tego samego korytarza, z tego samego punktu widzenia. W kadrze nic się nie dzieje poza jednym, klinem światła na ścianie, który z każdym ujęciem jest węższy, śladem przesuwającego się słońca. Bez ludzi, bez przedmiotów, bez zdarzenia.
Obok korytarza pokazywana jest jedna odbitka z cyklu fotografii fali przybrzeżnej (1980): robocza odbitka z naklejonym paskiem taśmy wyznaczającym kadrowanie i odręcznymi adnotacjami flamastrem.
Z Rzymu pochodzą cztery fotografie z cyklu Apostołowie (1982–83), wykonane w Bazylice św. Piotra. Kossakowski fotografuje monumentalne figury rzeźbiarskie znad kopuły od tyłu, od strony niedostępnej zwiedzającym, zamieniając rozpoznawalną, sakralną formę w niemal bezkształtną bryłę kamienia.
Czwarty zespół to dokumentacja rzeźb Augusta Zamoyskiego (1893–1970), wykonana w 1968 roku w domu-pracowni rzeźbiarza w Saint-Clar-de-Rivière pod Tuluzą. Kossakowski pojechał tam na prośbę swojej siostry, Zofii Kossakowskiej-Szanajcy, piszącej wówczas biografię artysty; w ciągu kilku miesięcy pracy powstało około 600 negatywów. Fotografował z dołu, przy różnym nastawieniu ostrości, wielokrotnie wracając do tych samych ujęć: rzeźba przestaje być czytelna jako przedstawienie, staje się bryłą. Zdjęcia posłużyły jako ilustracje do katalogu rzeźb Zamoyskiego, wydanego przez Arkady w 1974 roku.
Cztery różne obiekty, korytarz, fala, rzeźba sakralna, praca innego artysty, łączy jedna metoda: stały punkt widzenia, powtórzenie ujęcia, jedna zmienna wprowadzona w niezmieniony kadr. Tytuł wystawy nazywa to wprost, z odległym echem Różnicy i powtórzenia Deleuze'a: u Kossakowskiego to kadr, nie sama różnica, jest warunkiem, dzięki któremu różnica staje się widoczna.
W tych fotografiach powtórzenie nie jest wyłącznie zabiegiem formalnym. Jest sposobem patrzenia. Kossakowski nie szuka pojedynczego, rozstrzygającego obrazu, lecz wraca do tego samego miejsca, obiektu lub punktu widzenia i sprawdza, co zmienia się w kolejnych ujęciach. Fotografowanie staje się w ten sposób procesem: obserwacją czasu, światła, przestrzeni, ostrości i samego kadru. To podejście, obecne w różnych okresach jego twórczości, pozwala zobaczyć w Kossakowskim nie tylko znakomitego dokumentalistę polskiej i europejskiej awangardy, lecz również autora prowadzącego własne, konsekwentne badanie możliwości fotografii.
Wystawa realizowana w ramach Gliwickiego Miesiąca Fotografii 2026























