NOTATKI POŚMIERTNE 1987-1989

NOTATKI POŚMIERTNE 1987-1989

"Zbyt często nie mogę słuchać muzyki. Działa mi ona na nerwy, wolałoby się pleść głupstwa i głaskać po głowie ludzi, którzy żyją w brudnym piekle, potrafią mimo to stworzyć takie piękno Ale w obecnych czasach nie wolno nikogo głaskać po głowie, w przeciwnym razie temu, co głaszcze, zostanie odgryziona ręka. Należy bić po głowie, bezlitośnie bić, aczkolwiek zgodnie z ideałem jesteśmy przeciwni wszelkiej przemocy.

1. Namalowałem obraz "Niech moja ojczyzna zginie za mnie".

2. Zeszlamować się. Zgnoić. Spodlić, zszargać. Jak świnia w gnój upaść, w gnoju obudzić się. Popatrzeć dziwnym wzrokiem. Zginąć, umrzeć, usnąć, czy powstać, uzbroić się, zwyciężyć?

3. Myślę, że R. G. jest w kryzysie, gdy R. G uważał, że jestem w kryzysie, dzwonił do mnie i myślał, że mi pomaga.
Dzwoniłem właśnie do R. G. i myślałem, ze mu pomagam.

4. Stoję nad rodzinnym grobem, dalej za murem cmentarnym, w lesie, w chłodzie stoi rodzina: dziadkowie, rodzice, dzieci; popijają wódeczkę. Czułem, ze jestem stamtąd, z samego jądra pogaństwa.

5. Dowiedzieć się, wstać z krzesła, stanąć na krzesło, wieszać się. (Namalowałem tablicę dydaktyczną "James Joyce".)

7. Jest mi niedobrze. Czuję się, jakby mnie toczyły robaki. Słabo mi. nie ma żadnego bólu, tylko jakby gładkim kamieniem masowano mi duszę. (Namalowałem "Anioł zabija mysz czerwoną kulą".)

8. Troszkę malowałem, bardzo lichutko, bardzo wolniutko, niby i cos nowego, ale wolno, ledwie zaczęte. Sprawa prosta, zdawałoby się. Malować. A tu nie chce się malować.

9. Troszkę pomalowałem.

10. (Namalowałem "Tam daleko pod lasem ostatni ułan spada z konia".)

11. Urodzić się w Polsce, żyć w Polsce. Poczułem chłód w kark, od okna powiewa mrozem. Urodzić się w Polsce i umrzeć w Polsce. To bardzo wzruszające.

12. Namalowałem "Czerwoną orkiestrę".

13. Uwielbiam dworce i bary przydworcowe. Zjadłem kotleta z chlebem. Zaparzyła się herbata. Wrzuciłem cukier i cytrynę.-Po pierwsze jestem Walijczykiem. Po drugie jestem pijakiem. Po trzecie jestem miłośnikiem rasy ludzkiej, a w szczególności kobiet.

14. Krzepa i słabość, skrajny pesymizm i płomienna wiara, żądza życia i żądza śmierci, przemoc, dobroć, pycha.

15. Szkicować, obmyślać, rozbudowywać i komplikować. Wszystko składa się z przeciwstawień.

16. Znalazłem sobie taki bar z piwem przy Muzeum Archidiecezjalnym. Popijam tu często i wysiaduję w muzyce z szaty grającej, w towarzystwie kwiatu Warszawy.
Nie każdy człowiek stanowi jednakowo dobry materiał do dobrej konstrukcji.

17. Ubiec cudzą świadomość, cudzą myśl, cudzy punkt widzenia. Wyprzedzić określenia i oceny. Zgadnąć sens. Bez natręctwa, nie narzucać się i nie mizdrzyć.

18. Samoujawnianie i precyzowanie, tropienie własnego odbicia w cudzych świadomośćiach, bez wypowiadania ostatniego słowa. Nie definiować zaocznie i nieodwołalnie.

19. Pojedynczo i na styku różnych świadomości, pod dyktando jednego akcentu, nie malować, ale ustanawiać jednolity obraz daleko od obrazów przypadkowych i nieistotnych. Pracować na terenach zamkniętych i zakazanych, na które wstęp jest wzbroniony.

20. Żona pyta męża: Dokąd idziesz? Mąż odpowiada: Idę na dno.

21. Znowu trzęsionka, dygot. Trzeba wziąć się do układania drobnych spraw:
- badania lekarskie -kurs bhp
- wystawa
-zapłacić mandat
- Hamerska: farby dla Tamary, telefon. Jasio 1300 zł -opłacić za pracownię
- odebrać zdjęcia
Mam straszny bajzel w domu i w głowie, w duszy. Dno. (Namalowałem obraz "Prawie nic".)

22. Obrazy powinny być tragiczne i groźne, malowane systematycznie i jasno jak protokół.

23. Niektóre obrazy opierają się aż o sam ferment-taki z niezniszczalnej witalności; nie boją się żadnej spelunki, żadnego brudu, stykają się z krańcowymi przejawami zła.

24. Dążyć do wydobycia ostatnich, rozstrzygających znaków, poruszających problemy ostateczne, sytuacje graniczne (jak u Włodzimierza Wysockiego). Bać się swoich obrazów.

25. Jedną nogą w piekle. Bluźnierstwo, brutalność, okrutne eksperymenty

26. Jestem na wsi, trzy godziny chodziłem po ogrodzie i przycinałem: wiśnie, czereśnie, jabłonie, grusze, bzy, róże i inne. Właściwie poprawiałem po ogrodniku, który przycinał je przez dwa dni poprzednie.
Tinie stanęła kość w pysku, włożyłem rękę i wyszarpnąłem.
Tu można w kryzysie podejmować decyzje ostateczne; umierać lub się odrodzić.

27. Kultywować stany mocy i radości; jedyna nadzieja w Polakach.

28. Zrozumieć duszę w podłym człowieku. Nie myśleć o Rosji jak o czymś z natury nieczystym, z czym w żadnej formie nie należy obcować. W naszych czasach niebezpiecznie jest nasłuchiwać hałasów, kto raz wytęży słuch, usłyszy i nigdy nie będzie tym. kim był.

29. Czy podpisywałem coś własną krwią, czy używałem maści do latania z gotowanych ciałek dzieci, czy nasyłałem choroby, burze, grady, pożary, widma, majaki senne, pioruny, czy zatapiałem okręty?

30.[...]Rysuję obraz "Skok w dal", jeśli mi się nie udaje, zamalowuję gruntem na biało to. co narysuję. Popijam wódeczkę, zagryzam kiełbaską, pomidorkiem i chlebkiem z masełkiem. [ "Skok w dal" narysowany, biorę się do malowania, w międzyczasie dochodzę do wniosku, że wódka, mimo że śmierdzi, nie zaszkodzi malarstwu. [...]
A teraz już dalej.[...]
Wymiotowałem, głównie kiełbasą i dziwnie przezroczystą cieczą.
[...]Przed chwilą się przewróciłem. Myślę, że to od wódki pokołowało mi się w głowie. Skok w dół. dobranoc.

31. Dzisiaj uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, maluję obraz "Królowa Polski". Słucham dziwnych głosów, trochę się boję.

32. Smutek straszny. Polowa sierpnia-zimno, czarne chmury, smętna muzyka, trochę ciepła od kominka. Matula na dole bardzo smutna, okryta kocem.
Czarne myśli. Nasze cechy boskie opierają się na cechach zwierzęcych i nawzajem siebie potrzebują.

33. Namalowałem ..Podróż włoską Goethego" i "Łamanie szklanych rurek".

E-0

35. Imieniny wujka Bola, droga przez las. Malowanie, granice pustki i głupoty ze wszystkich stron.

36. Zacząłem cykl rysunków "Tablice dydaktyczne". Staram się rysować systematycznie i dokładnie. Namalowałem kilka obrazów, których nikt nie widział. Praca jest jedyną ludzką mową, na którą byt odpowiada. Byłem ofiarą dogmatycznej metafizyki, marzycielstwa, zamaskowanej magii. Teraz doprowadziłem do stworzenia obrazów w pełń' i bezwzględnie udanych, dominują w nich kryteria międzyludzkie, a nie realizacja mnie samego i służenie wartościom metafizycznym. Bazuję na sztuce renesansu i realizmu, wykorzystuję układy kompozycyjne sztuki religijnej i migawkowe ujęcia późnych impresjonistów. Buduję przestrzeń wykorzystując żabią perspektywę, monumentalizuję postaci, świadomie deformuję zasady perspektywy linearnej. Rezygnuję z kompozycyjnej roli światła, eksponuję funkcje opisowe.

Staram się, by moje obrazy były maksymalnie ideowe, czyli przedstawiam zjawiska nie takimi, jakie są, ale jakimi być powinny, czynię to za pomocą repertuaru optymistycznych gestów i idealizującego retuszu. Eliminuję wszelkie zaskoczenie, wyprzedzam wszelkie wątpliwości, maluję portrety czołowych przywódców i działaczy (kultury). Staram się być ostrożny w scenach zbiorowych z uwagi na ciągłe zmiany w ocenie dokonań poszczególnych uczestników.

Poruszam tematykę rolniczą, powracam do tematyki wojennej, do scen z młodzieżą, do tematyki aktualnie poruszanej w prasie codziennej. Pokazuję artystę w radosnym akcie produkcyjnym? skupionego, silnego, harmonijnie zbudowanego (pokazuję też miejsce jego działalności politycznej i naukowej). Pokazuję panoramę miejską, rozległą, daleki pejzaż. Ściśle wiążę się z rzeczywistością i ukazuję mechaniczne zależności uczuć i woli.

Wyrażam pogardę dla wszystkiego, co obce. Potwierdzam wielkość Polskiego Narodu i Polskiej Sztuki na Wschodzie i na Zachodzie. (Namalowałem obraz "Ptaki srają mi na głowę''

37. Obrazy są dowodem pozycji pomiędzy zagubieniem w świecie a istotą świata. Ta światłość zależna jest od energii, którą posiadam. Energia ta ustala moją pozycję w stosunku do mocy bytu.

38. Grupa "Gruppa" wiele mi daje jako społeczność. Jest być może jednym z najbardziej demokratycznych społeczeństw w historii świata. Ale jak każda wielka społeczność nie dba o losy jednostek, przeszkadza wniknąć w to, co jest twórcze bez niej.

(...)

80. Słownik gra z czasem i osiąga nad nim przewagę (Władza alfabetu, porządek liter).

89. Odrzucam pokusy łatwych zwycięstw? Muchy, Obrazy zamalowane. Tablice dydaktyczne.

91. Przypomnieć sobie moje zbiory (wycinki prasowe, militarne) spalone.

92. Wyrywać, wycinać (tak jak widziałem u Tarabuły).

93. Nie wierzę w swoje sukcesy.

94. W Dziekance namalowałem obraz "Katedra malarstwa" i obraz "Szczerości i autentyczności się od artysty nie wymaga". "Katedra malarstwa" ma dwie warstwy, lekko zabarwiona żółcią biel pierwsza to biel cynkowa, druga to biel tytanowa.
1) Biel jest dobra i nie szkodzi malarstwu.
2) Oślepiające światło, widok potężnego białego całunu, okrywającego wszystko, jak w sławnym opisie białości Moby Dicka u Melville'a. Biel, tajemnicze źródło światła i energii.

95. Tytuł obrazu utrwala nieokreślony kształt jaki przybiera stan ducha jeszcze przed nabraniem formy.

96. Pierwszy raz od bardzo wielu dni nalałem sobie herbaty. Po prostu.

97. Powolne zaznaczanie terenu w pracowni na Kleczewskiej 99, wczoraj dwa rysunki i zaczęty "Strzemiński. Notatki o sztuce rosyjskiej". Gotowanie wody na herbatę tak, jakby to było nowe życie i druga w tym życiu herbata.
Oszczędność w słowach, suchość, kondensacja, konkretność, dydaktyzm, to co osobiste.

98. Dziennik jest formą, która nie może mieć zakończenia. Dziennik jest linearny, posiada ruch wzdłuż, rozszerza się w poprzek.
Talia kart, pasjans, tak samo.
Krzyżówka (z założenia).
Nacinanie karbów na kiju. Ornament czasowy. Robinson Cruzoe.

99. Jeżeli przestrzeni przysługuje atrybut nieskończoności, to przejawia! się on nie w jej rozwoju, lecz w redukcji. (Cela, Ustęp, Trumna, Grób).

100. Przekleilem 6 płócien, naciągnąłem płótna na 6 ram, zrobiłem klej; 5 litrów.
Wszystkie konwencje konspirują.
Ludzie znikali bezpowrotnie z powodu spraw mniejszej wagi. niż kawałek papieru.

101. Napełnić Tablice dydaktyczne: znakami, symbolami, archetypami.

102. Namalowałem obraz: "Dlaczego Strzemiński znęcał się nad swoją żoną. Dlaczego Kobro paliła swoje rzeźby odgrzewając zupę Strzemińskiemu".

103. Stroje ludowe: pasiaki łowickie (tradycja).

104. Archiwum.

105. Jest rok 1989. Robić dobrze. Każdy dobry obraz poszerza niebo. Każdy zły uczynek powiększa piekło.
Siedzenie. Siedzenie mojej twórczości wymaga uwagi i wytrwałości. Tych, których na to stać, nie zawiodę. Strukturalizm. (Patrz rysunki-dzienniki.)

106. PRA-OBRAZ.
A. Przed-mowa.
-Chaotyczny i niebezpieczny potok rzeczy.
-Strumień przypadkowych, pozbawionych sensu, pojawień i zniknięć. - Potężne, bogate, pełne znaczenia. -Schemat zdobywania pożywienia. Schemat życia płciowego.
schemat pracy.

B Narzędzia do sporządzania narzędzi.

C. Udomowienie ognia.

D. Nieprzejrzystość dokumentów prehistorycznych: -czaszki, kamienne narzędzia, barwniki (czerwona ochra, hematyt).
W pozycji stojącej można utrzymać się"jedynie w stanie czuwania (groźna i nieograniczona rozległość).
Każda innowacja niosła niebezpieczeństwo zbiorowej śmierci. Ofiary są zamienne (upolowane zwierzę, śmierć myśliwego)-
Każdy dokument jest duchowo nieprzejrzysty, dopóki się go nie rozszyfruje przez włączenie w pewien system znaczeń. Człowiek może zmienić się w zwierzę i na odwrót, dusze zmarłych mogą wchodzi&w zwierzęta. Istnieją tajemne relacje między daną osobą a określonym zwierzęciem.

E. Smarowanie jaskini krwią zabitego zwierzęcia.

F. Symboliczne grzebanie zmarłych (głowa na wschód słońca).
Wydarzenia związane z porami roku, zwyczajami zwierzyny, seksualnością, śmiercią, tajemniczymi mocami istot nadprzyrodzonych i pewnych postaci:
- sekrety,
-taniec okrężny,
-rozszyfrowywanie,
-mity kosmogoniczne, mity początku (ryba, ptak -pióra - magiczny lot, tęcza - most),
-potęgowanie środków magiczno religijnych,
-słowo wprawiające w ruch siłę trudna, niemożliwą do n zatrzymania (przekleństwo).

G. Rolnictwo. Świat pracy staje się świętym i tajemniczym centrum, bogatym w znaczenia. Nie jest łatwo zniszczyć typ zachowania, które przez miliony lat, nierozerwalnie łączyło się z ludzkim sposobem życia.

107. Obrazy do opracowania:
Antysymetria. Kilka wiadomości encyklopedycznych. Ptaszki blaszkodziobe. Zbiory dokumentów i pamiętników. Talia kart (pasjans). Stroje ludowe (pasiaki), koloryzm, tradycja. Przyszyć guziki do "Dziennika". Przygotować małe, unistyczne ikonki z żarówkami (ikonostas). Zasłona w rajskie ptaki. Robinson Cruzoe, ornament czasowy (nacinanie karbów). Jak w obrazie "Pewnego razu w mieście." monumentalne budynki Warszawy (Teatr Wielki), Archiwum, Udomowienie ognia, wzniecanie, utrzymywanie, przenoszenie: lampy w obrazach, świeczki-ikona, lampki choinkowe. Dwanaście kościołów, ołtarze. Dante. Skargi Ludzie kości, 208 (206).
Nie rezygnować z ekspresji. Ekspresja jest świeża.
Mój biały obraz "Katedra malarstwa" jest przejawem sacrum.
Nie rezygnować z profanum. Kolor czerwony.
Białe tworzenie. Czerwone niszczenie
Dotąd istotę i sekretność życia wyobrażały kości i krew, teraz sperma i krew.
Nieskończone powtarzanie cyklu kosmicznego (koło): narodziny i śmierć, odrodzenie. Centrum to plac uświęcony przez rytuały i modły.

108. Pieczecie.

109. Wysłałem angielską wersje "Notatek pośmiertnych" do Berlina (pismo Rolanda) i sześć slajdów (ilustracje).
Wysłałem list do Wiednia (Anka Baranowa) z "Notatkami pośmiertnymi" i "Balladą o miłości".
Dziwny dzień, napełniony beznadzieją Gdyby nie Mety, nie byłoby się o co oprzeć (...)".

WŁODZIMIERZ PAWLAK

Dokumentacja